Opętanie (miękka)

Ludwig Thor


Średnia ocena: 6 / 6 z 1 ocen

Wyd.: Czarny Pies

Nasza cena
34,90 zł
(to ponad 15% taniej!)
Cena rynkowa
46,70 zł
(Oszczędzasz: 11,80 zł)

W magazynie mamy: 24 egz.

Do koszyka
Kup teraz


Obserwuj

Wysyłka od: 2,99 zł

przykładowy rozdział
Przeczytaj przykładowe rozdziały

Książka: Opętanie,24 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa Książka: Opętanie,25 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa Książka: Opętanie,26 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa Książka: Opętanie,27 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa Książka: Opętanie,28 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa Książka: Opętanie,29 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa Książka: Opętanie,30 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa Książka: Opętanie,31 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa Książka: Opętanie,32 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa Książka: Opętanie,33 strona   Wydawnictwo: Czarny Pies. Księgarnia internetowa

Fragment książki: Opętanie
(tylko w Księgarni Internetowej Grzbiet)

Opętanie

Opętanie Ludwig Thor:
... przykład za granicę i rozpoczęła nowe życie - odparł Lorenc. - i chyba rzeczywiście dobrze ukrył ciało ofiary, bo nawet z psami szkolonymi na odnajdywanie zwłok nie udało się odnaleźć pozostałych członków zamordowanej. Musiał je albo zakopać na ogromnej przestrzeni albo nie wiem... Na głowę Jodłowskiej natrafiono przecież przez absolutny przypadek... - Lorenc się zamyślił. - Jak go złapiemy, na pewno się dowiemy co zrobił z resztą.
- Ale posłuchaj, jak to brzmi z punktu widzenia logiki -zagadnęła go Wioletta. - Ktoś morduje kobietę, ćwiartuje jej zwłoki, ale gdzie to robi? W łazience? W sypialni? W salonie? Potem pakuje te zakrwawione kawałki, wynosi lub wywozi je z domu, a jeszcze później biega z nimi po całym lesie i je zakopuje na przestrzeni wielu kilometrów kwadratowych i nie ma żadnych śladów? To czysty absurd - wzruszyła ramionami towarzyszka Lorenca.
- Jeśli patrzeć na to oczami człowieka normalnego, wydaje się to rzeczywiście niemożliwe do zrealizowania, ale spójrz na to oczami mordercy, który postanawia zabić, ale nie zamierza iść do więzienia. Ogłusza kobietę tępym narzędziem lub usypia ją, podając jej jakiś specyfik w napoju. Wywozi do lasu. Tam morduje, ćwiartuje, zwłoki pakuje w mocne foliowe worki. Rozwozi lub roznosi krwawe paczki po lesie i je zakopuje. Śladami krwi w miejscu zbrodni zajmuje się leśna zwierzyna, słońce, deszcz i wiatr. Jeśli śledczy nie będzie znał miejsca z dokładnością co do metra kwadratowego, niczego nie znajdzie. Na koniec morderca pakuje zakrwawione worki po zwłokach do jednej torby, kładzie ją na drodze i podpala. Folia plastikowa pali się błyskawicznie. Nie ma śladu. No i co? Możliwa taka wersja? - powiedział Lorenc i spojrzał na Wiolettę.
- No, może i tak... - powiedziała, ale skrzywiła się, widać nie do końca zgadzała się z jego wersją. - No, a kto mógł w takim razie zabić? - spytała.
- Każdy, oprócz księdza Alfreda, bo on już wtedy nie żył - odparł Michał Lorenc.
- Nie żartuj! Proboszcz też?!
- Na początku śledztwa twój mąż przypomniał nam sprawę, jaką zajmował się sąd wojenny w Paryżu, 10 czerwca 1849 r. Podręczniki kryminalistyki opisują ją jako pierwszy, dobrze opisany przypadek likantropii. O chorobie tej wspomina już mitologia, zresztą tak jak i o wszystkich przywarach i ułomnościach natury ludzkiej... Pamiętasz mit o bezbożnym królu Likaonie i jego 50 synach?
- Weź przestań - westchnęła.
- Zeus zszedł z Olimpu na Ziemię i w przebraniu trafił do królestwa Arkadii położonego na półwyspie Peloponez. Tyran, który tam rządził, domyślił się, że przyjmuje Boga, ale żeby się upewnić, iż ma do czynienia z Bytem Wszechwiedzącym, podał mu na kolację upieczone na rożnie mięso ze swojego najmłodszego syna. Zeus oczywiście poznał podstęp i za karę zamienił okrutnego Likaona oraz pozostałych jego synów w wilki, a najmłodszemu synowi przywrócił życie i uczynił go królem tej krainy. Przemianę tę opisał Owidiusz, co jest dzisiaj plagiatowane w dziesiątkach filmów i komiksów. Ale już przed wiekami w Afryce ludzi tkniętych likantropią nazywano hienołakami, w Indiach - tygrosołakami, w Ameryce Południowej - lampartołakami. Ale były też niedźwiedziołaki, lisołaki, nietoperzołaki...
- Michał? Czy chcesz mi powiedzieć, że podejrzewasz wilkołaka? - Wioletta Wysocka uśmiechnęła się cierpko. -A może chcesz zamienić śledztwo w jakąś grę RPG? Proboszcz wilkołak ćwiartuje parafiankę, a potem odprawia egzorcyzmy, żeby wypędzić demona z Gorzkowa? Niezły początek strategii... Witamy w grupie fanów gry...

Fragment ksiązki Opętanie wydawnictwa Czarny Pies - opracowany przez księgarnie historyczną Grzbiet

Opętanie

Nie o tym chciałem. Przepraszam, za bardzo zboczyłem z głównego wątku - powiedział Lorenc. - Przypadek tego
chorego na likantropię żołnierza z Paryża, Michela Bertanda, pokazuje jak trudno złowić takiego sprawcę. Był to młody oficer, cieszący się ogólną sympatią. Zwykle brylował w towarzystwie, dowcipny, elokwentny, oczytany, kobiety za nim szalały, miał opinię wrażliwego romantyka, w ogóle był powszechnie łubiany, posiadał liczne grono przyjaciół. A wykopał na cmentarzu kilkadziesiąt zwłok kobiet, kopułowa! z ich poćwiartowanymi częściami, nigdy by nie wpadł, gdyby nie urządzono zasadzki. Zamontowano broń przy świeżym grobie młodej kobiety. Gdy Bertand zjawił się na cmentarzu i zaczął rozkopywać mogiłę, został postrzelony i ujęty. W szpitalu psychiatrycznym miewał okresy przygnębienia, mówił wówczas, że cały czas doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co robił. Nie rozumiał jednak pobudek, które nim kierowały. Mimo odrażających czynów, był... ulubieńcem personelu, miał bowiem fantastycznie ciepłą osobowość. Pielęgniarki otaczały go naprawdę troskliwą opieką. A co do egzorcyzmów, też je nad nim odprawiano. I co ty na to?
- Hm... - Wioletta chwilę milczała. - No, ale kogoś chyba typowałbyś do tej zbrodni...
Lorenc nie odpowiedział na to pytanie.
- Fakt, że zbrodnia wydarzyła się akurat wtedy, gdy mąż Ewy Jodłowskiej wyjechał z chórem na festiwal do Kielc, a syn wyszedł na osiemnaste urodziny do koleżanki i wiadomo było, że wróci raczej rano, świadcz)' o tymi, że morderca dokładnie zaplanował zabójstwo - zaczęła dedukować na głos Wioletta Wysocka, nie przejmując się milczeniem Lorenca. - Pytanie tylko skąd on wiedział o tych sprzyjających mu okolicznościach? Mógł to być na przykład tajemny kochanek Jodłowskiej, z którym umówiła się wówczas na schadzkę... Ale kochankowie raczej nie mordują - kobieta zamyśliła się i spojrzała na Lorenca, czekając co on powie.
Ale jej towarzysz był najwyraźniej nie w sosie.
Opętanie Ludwig Thor

Po więcej zapraszamy do załączonych przykladowych rozdziałów książki autorstwa: Ludwig Thor można tam znaleźć fragment książki jak i pdf zawierający spis treści i indeksy - z możliwością przeszukiwania - tylko w naszej księgarni internetowej!

Uwaga! Tekstowe fragmenty książki, są generowane automatycznie i mogą zawierać błędy.

Opis książki:

Opętanie. Tak o pomyśle "Opętania" mówi autor: Na ślad tej historii natrafiłem, badając historię samobójstwa powszechnie lubianego księdza i ciąg dziwnych zdarzeń w okolicach małego miasteczka Gdzieś Tam w Polsce. Mówiono o cudzie, jaki wydarzył się przy studni na plebanii, o egzorcyzmach, o sennych widziadłach... Dziś, opowiadając Państwu tę historię, zaznaczam, że celowo zmieniłem miejsce akcji, żeby nie ranić ludzi, którzy muszą żyć dalej Gdzieś Tam ze swoim nieszczęściem. Nazwę Gorzków wybrałem ze względów na jej… smak. Jakiekolwiek podobieństwo postaci „Opętania” z mieszkańcami Gorzkowa i innych wymienionych w tekście miejscowości jest więc zupełnie przypadkowe. Z tego powodu też wygląd samego Gorzkowa jest celowo zmieniony. Ludwig Thor

Szczegóły książki

Mamy radość zaprezentować Państwu książkę wydawcy Czarny Pies, wydaną w dwatysiące piętnastym roku.

Ludwig Thor na czterystu czterdziestu czterech stronach zaprezentował opowieść pod tytułem Opętanie.

Książka dostępna jest w Internetowej księgarni historycznej Grzbiet.pl w bardzo dobrej cenie.

Pozycja wydana jest w okładce typu - miękka w formacie czternaście na dwadzieścia jeden centymetrów.

Żeby Państwa uwagę skupić na tytule wstawiliśmy przykładowe rozdziały w plikach jpg. W celu wzbogacenia oferty naszej księgarni internetowej opracowaliśmy również przykładowe rozdziały w pliku pdf, z ewentualnością przeszukiwania go. Pozycja traktuje o okresie historycznym

Zapraszamy do lektury!

Uwaga - kupując w naszej księgarni internetowej wspieracie renowacje zabyktów techniki - więcej szczegółów w naszym blogu.

Ilość stron:444
Rok wydania:2015
ISBN:9788394016005
Rodzaj okładki:miękka
Dział:książki
Wymiary:14 cm x 21 cm
Nasza cena
34,90 zł
(to ponad 15% taniej!)
Cena rynkowa
46,70 zł
(Oszczędzasz: 11,80 zł)

W magazynie mamy: 24 egz.

Do koszyka
Kup teraz


Obserwuj

Wysyłka od: 2,99 zł


Koszty wysyłki


tania wysyłka paczkomat tania wysyłka inpost tania wysyłka poczta polska tania wysyłka kurier




Zobacz jak pakujemy książki


Zdajemy sobie sprawę, że na drodze pomiędzy nami, a Tobą znajduje się firma transportowa.
Dlatego ze szczególną starannością pakujemy książki, by doszły do Ciebie zawsze w nienaruszonym stanie.






Oceny książki


Oceń książkę:



Księgarnia Internetowa Grzbiet.pl
TO ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ ZWYKŁA KSIĘGARNIA HISTORYCZNA

Książki, to nasza pasja. Historia, to miłość. Zabytki techniki, to fascynacja.

W 2013 roku postanowiliśmy robić coś więcej dla zabytków techniki. Aktywnie włączyliśmy się w proces renowacji najstarszego czołgu w polskiej kolekcji muzealnej – Renault FT-17.

Dzisiaj w miarę posiadanego czasu staramy się wspierać muzea by jak najszerzej krzewić myśl techniczną i historię jako taką.

Spotkać nas można w Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej (oddział Muzeum Wojska Polskiego).

Prowadząc księgarnia historyczną Grzbiet.pl postanowiliśmy, aby cześć dochodów z tej działalności przeznaczać na wsparcie konserwacji i renowacji zabytków techniki będących w Polskich muzeach.

Szanowni Państwo – z każdą kupioną w księgarni historycznej Grzbiet książką, stajecie się Mecenasami zabytków techniki. To dzięki Wam możemy zrobić więcej, aby zbiory muzealne cieszyły oczy dzieci naszych dzieci. Teraz i w przyszłości.

Dowiedz się więcej